logo ubuntuW ostatnim czasie moim głównym sprzętem biurowym stał się komputer DELL Vostro. Jestem miłośnikiem wszystkiego co DELL wypuści: miałem już parę laptopków D600 i D630, pracowałem też na starszych stacjonarkach z core 2 duo czy dual core (nigdy na pamiętam czym się różnią). Sprzęt genialny, gwarancja next business day, świetne wykonanie no i szef della ma na imie tak samo jak ja – nie można ich nie kochać.

Niestety na tym obrazie pojawiła się skaza a nie zapowiadało się na to….
Dostałem wspomniane Vostro z corem i3 mega fajnym 22 calowym monitorem którego wbudowane głośniki zawstydziły te zamontowane w moim samochodzie i co dla mnie najważniejsze z zainstalowanym defaultowo ukochanym systemem czyli z ubuntu. Wierzcie lub nie ale papa cieszyła mi się cały dzień…. niestety do czasu.
Pracowałem jak typowa biurwa seo: troche gedita, 20 zakładek w firefoxie, jakaś filezilla i nagle po 30 minutach totalna zwiecha. Wszystko stanęło i tylko myszka jako tako wskazywała oznaki życia. Nigdzie nie można kliknąć nic zrobić. O co kaman?
No ale dobrze zlałem temat wmawiając sobie że najlepszym się zdarza. Restartnąłem kompa i zdziwko mnie wzięło bo przy ekranie logowania ta purpurowo-fioletowa tapetka ładuje mi się schodkowo. WTF? Znowu 20 minut pracy i zwiecha. Tego było za wiele.

Aktualizacja
Zacząłem ubuntu aktualizować. Dostaję informację: Twój system jest tak stary że nawet go nie wspieramy. Dobra wyskakuje aktualizacja do 11.04 (system to LTS 12.05). Klikam. Coś się pobiera i wyskakuje komunikat: sory ale nie możemy się połączyć z serwerami i nie podniesiemy Ci systemu.
Dodałem repozytoria już w konsoli, apt-get update i mam nowe źródła bo wcześniejsze to były jakieś dwa dellowskie. Upgrade systemu i niepowodzenie. Udało mi się tylko uruchomić konsolę odzyskiwania i właśnie czekam na efekty kolejnego upgrade’u.

Wiadomo że pewnie mogłem przeczytać instrukcję gdzie wszystko byłoby ładnie opisane ale nie o to tu chodzi. Zakładając że jestem przeciętnym pracownikiem biurowym który ma odpalonego FF czy innego chrome’a, open office + klienta poczty i mój nowy komputer co 30 minut zalicza mega zwieche to byłbym zdołowany. Co gorsza wyskakuje mi przy każdym uruchomieniu komunikat „updatnij się do ubuntu 11.04” klikam i nie mogę się zaktualizować bo nie można się połączyć z serwerem.

Kaszanka
Troszkę kaszanka jak na firmę którą uważałem za mój ideał firmy produkującej sprzęt komputerowy. Z podstawową wiedzą o ubuntu musiałbym pracować na niestabilnym sprzęcie którego nigdy bym nie zaktualizował.

Komunikat od Michała dla Michała
Na koniec komunikat do Michaela Della: Misiek weź tam pogoń ludzi żeby bardziej testowali sprzęcicho albo napiszcie do mnie maila to zrobię Wam obraz jakimś ghostem czy innym softem na którym będzie dobrze skonfigurowany ubuntu. Bo założenia macie dobre sprzęt super tylko tak kiepsko dopieszczony ubuntu psuje cały obraz.

Dodaj komentarz